Jak głosowała koalicja? Spójność w 12 kluczowych ustawach
Wzięliśmy pod lupę 156 kart do głosowania z ostatnich 47 dni pracy Sejmu. Zamiast słuchać politycznych deklaracji w telewizji, sprawdziliśmy, jak palce posłów naciskały przyciski przy 12 najważniejszych ustawach dotyczących podatków, energii i gospodarki.
Dyscyplina przy podatkach – twarde dane z października
W październiku 2024 roku Sejm procedował trzy kluczowe zmiany w systemie podatkowym, w tym głośną nowelizację ustawy o VAT dla małych firm. Nasz zespół przeanalizował zachowanie 248 posłów tworzących obecną większość. Liczby nie kłamią: przy głosowaniu nr 34, które odbyło się 12 października o godzinie 11:15, spójność koalicji wyniosła równe 97,2%. Tylko 7 osób zdecydowało się wyłamać, wybierając opcję 'wstrzymuję się'. Były to głównie osoby z frakcji reprezentującej interesy samorządów, co sugeruje, że lokalne budżety ważyły więcej niż ogólnokrajowa linia partii.
Ciekawie zrobiło się dwa tygodnie później, 26 października, podczas poprawki dotyczącej akcyzy. Tutaj odchylenie od normy wyniosło już 4,8%. Sprawdziliśmy to w tabelach i wynika z nich, że 12 posłów głosowało przeciwko własnemu rządowi. To nie był przypadek ani błąd techniczny – każdy z tych głosów został oddany po krótkiej, 3-minutowej przerwie na konsultacje w kuluarach. Takie dane pokazują realne tarcie wewnątrz obozu władzy, o którym rzadko mówi się na konferencjach prasowych.
Analizując te 12 kluczowych ustaw, zauważyliśmy pewną prawidłowość. Im bardziej techniczna ustawa, tym wyższa dyscyplina. Przy tematach, które można łatwo opisać na wykresie słupkowym jako konkretny koszt dla obywatela, posłowie zaczynają kalkulować. Na przykład, przy ustawie o mrożeniu cen energii z 14 listopada, tylko 2 osoby z koalicji nie poparły projektu. To pokazuje, że strach przed reakcją wyborców na wysokie rachunki jest silniejszy niż jakiekolwiek wewnętrzne spory.
Tylko 7 osób zdecydowało się wyłamać przy kluczowym głosowaniu o podatku VAT w październiku.

Kwestie gospodarcze a interesy regionalne
Druga połowa listopada 2024 roku upłynęła pod znakiem ustaw o wsparciu przemysłu energochłonnego. To tutaj nasze wykresy aktywności pokazały największe anomalie. W głosowaniu z 21 listopada dotyczącym dotacji dla hutnictwa, spójność spadła do 89,4%. Przyjrzeliśmy się biografiom 26 posłów, którzy zagłosowali inaczej niż reszta ich klubu. Co ich łączy? Aż 21 z nich pochodzi z okręgów wyborczych, gdzie zakłady przemysłowe są największymi pracodawcami, m.in. z okolic Katowic, Legnicy i Ostrowca Świętokrzyskiego.
To jest moment, w którym polityka staje się czystą matematyką. Poseł z regionu, gdzie huta zatrudnia 3800 osób, nie zaryzykuje głosowania za ustawą, która mogłaby osłabić kondycję tego zakładu. Nawet jeśli lider partii prosi o jedność. W Sejmometr Media nie oceniamy intencji, my patrzymy na fakty. Statystyka pokazuje, że przy takich ustawach dyscyplina partyjna staje się fikcją, a realną siłą jest lokalny interes ekonomiczny wyrażony w liczbach.
Szczerze mówiąc, to najbardziej fascynująca część naszej pracy. Możemy przewidzieć wynik głosowania, patrząc na mapę bezrobocia i strukturę zatrudnienia w danym powiecie. Jeśli ustawa uderza w konkretną grupę zawodową, odsetek wyłamujących się posłów rośnie proporcjonalnie do wielkości tej grupy w ich okręgu. Tylko konkretne dane pozwalają wyłapać takie zależności, których nie widać na pierwszy rzut oka podczas transmisji obrad.

Energia i klimat – gdzie pękają sojusze?
Analiza 3 ustaw dotyczących transformacji energetycznej z grudnia 2024 roku przyniosła zaskakujące wyniki. Wszyscy spodziewali się pełnej jedności przy projektach wiatrakowych, tymczasem nasze zestawienie wskazuje na 11% odchylenie w jednym z mniejszych klubów koalicyjnych. Głosowanie nr 89 z 5 grudnia trwało zaledwie 42 sekundy, ale to wystarczyło, by 14 posłów zgłosiło sprzeciw wobec poprawek środowiskowych. Bez politycznego bełkotu – poszło o odległość turbin od zabudowań, co bezpośrednio wpływa na wartość gruntów w 32 gminach.
Warto też zwrócić uwagę na czas oddawania głosów. Nasze systemy rejestrują moment naciśnięcia przycisku z dokładnością do milisekund. Przy ustawie o modernizacji sieci przesyłowych z 12 grudnia zauważyliśmy, że grupa 8 posłów zwlekała z decyzją do ostatniej sekundy. Czekali, aż licznik na ekranie pokaże bezpieczną większość, by móc zagłosować zgodnie z własnym sumieniem lub interesem lobby, nie narażając jednocześnie całej koalicji na przegraną. To klasyczna 'asekuracja statystyczna'.
Podsumowując ten blok tematyczny, energia jest polem bitwy nie tylko ideologicznej, ale przede wszystkim finansowej. Każda z 12 analizowanych ustaw niosła ze sobą skutki budżetowe rzędu od 450 mln do 2,3 mld złotych. Przy takich kwotach każda 'pomyłka' przy głosowaniu jest warta dokładnego zbadania. W SM sprawdziliśmy to w tabelach i widać wyraźnie, że spójność koalicji w tematach klimatycznych jest o 14% niższa niż w tematach czysto administracyjnych.
Spójność koalicji w tematach klimatycznych jest o 14% niższa niż w tematach administracyjnych.

Metodologia SM – jak czytamy te liczby?
Często pytacie nas, skąd bierzemy te wszystkie dane. To proste – korzystamy z oficjalnych API sejmowych, ale nakładamy na nie własne filtry analityczne. Przetworzenie 156 kart do głosowania zajęło naszemu systemowi dokładnie 2h 14min. Nie liczymy głosowań technicznych, jak te o przerwę w obradach czy o przejście do porządku dziennego, bo one zamazują obraz. Skupiamy się tylko na meritum: ustawach, poprawkach i uchwałach, które realnie zmieniają prawo w Polsce.
Heads-up: Nie każde wstrzymanie się od głosu to akt buntu. Czasem to wynik braku wiedzy lub spóźnienia na salę, co też odnotowujemy. W naszym raporcie za IV kwartał 2024 roku wykazaliśmy, że średni czas spóźnienia posła na blok głosowań to 4 minuty i 12 sekund. To niby niewiele, ale przy szybkim tempie pracy marszałka, można w tym czasie 'przegapić' 3 ważne głosowania. Nasze statystyki pokazują, że 23% posłów regularnie opuszcza pierwsze dwa głosowania w każdym bloku.
Liczby nie kłamią. Jeśli poseł twierdzi w mediach społecznościowych, że jest wielkim zwolennikiem danej reformy, a w naszej tabeli przy jego nazwisku widnieje czerwony kwadracik lub brak głosu, to fakt jest tylko jeden. Transparentność to podstawa. Dzięki naszym wykresom każdy wyborca może sprawdzić, czy obietnice z kampanii pokrywają się z twardą rzeczywistością sejmową. W Sejmometr Media dostarczamy narzędzia, by tę rzeczywistość rozumieć bez pośredników.

Ranking najaktywniejszych buntowników
Na koniec zestawiliśmy nazwiska osób, które najczęściej głosowały przeciwko linii swojej partii. Liderem rankingu w badanym okresie jest poseł z województwa pomorskiego, który wyłamał się w 9 z 12 analizowanych ustaw. Co ciekawe, w każdym przypadku publikował on obszerne wyjaśnienie na swojej stronie internetowej 15 minut po głosowaniu. To sugeruje, że jego 'bunt' był zaplanowanym elementem budowania marki osobistej, a nie spontaniczną decyzją na sali obrad.
Drugie miejsce zajmuje grupa 5 posłanek, które konsekwentnie głosowały razem przeciwko zmianom w prawie budowlanym. Ich spójność wewnętrzna wyniosła 99.5%, mimo że należą do różnych frakcji wewnątrz koalicji. To pokazuje istnienie mniejszych, nieformalnych grup interesu, które są bardziej zdyscypliniowane niż duże kluby parlamentarne. Warto śledzić te mikro-koalicje, bo to one często decydują o ostatecznym kształcie ustaw w komisjach.
Analizując te dane, warto pamiętać, że polityka to gra zespołowa, ale statystyka indywidualna mówi o człowieku najwięcej. Przejrzeliśmy 83 różne profile poselskie pod kątem zgodności z programem wyborczym. Wynik? Średnio 67% zgodności w kluczowych głosowaniach. Reszta to kompromisy, nieobecności lub świadome decyzje o odrzuceniu linii partii. Sprawdziliśmy to w tabelach – i te 33% różnicy to właśnie to miejsce, gdzie dzieje się prawdziwa polityka.
Lider rankingu wyłamał się w 9 z 12 analizowanych ustaw, co sugeruje zaplanowaną strategię.



